Zabawy z ręcznikiem

Podejrzewam, że każdy z Was był kiedyś młody, skory do zabaw, żyjący głównie własnymi marzeniami oraz wyobraźnią. Mówię o czasach, kiedy barki taty były najwyższym szczytem na Ziemi, a największym problemem było popsucie ulubionej zabawki. Na pewno niejeden z nas z sentymentem wraca w myślach do tych chwil. Zadam teraz dziwaczne, ale tylko z pozoru, pytanie – bawiliście się kiedyś ręcznikiem? Zaznaczam, że nie chodzi mi o młodego człowieka, którego największym przyjacielem jest ręcznik (aczkolwiek słyszałem o chłopcu, który miał za przyjaciela swój kocyk w misie). Chciałbym przedstawić, pokazać Wam praktyczne zastosowanie ręczników w świecie dziecka. Żadne kąpiele, żadne mycie i wycieranie ręcznikami mokrych rąk. Musimy przejść do tego co naprawdę istotne. Ręczniki jako żagle Któż z nas w dzieciństwie nie oglądał Wyspy Skarbów i nie chciał być piratem siedmiu mórz? Nie znam takiej osoby. Do zabawy w piratów potrzebne są następujące elementy: ręczniki (sztuk dwie, najlepiej duże kąpielowe), łóżko (ewentualnie kanapa) oraz kije (ilość dowolna, nadwyżkę można użyć jako armaty). Kije mocujemy między poduszki, a na nich rozwieszamy ręczniki. W ten oto prosty sposób mamy do dyspozycji żagle. Następnie do naszego dwumasztowca przyczepiamy kije na co najmniej jednej burcie. Teraz jedynie co potrzebujemy to wyobraźnia. Polecam tę grę dla rodziców wraz z dziećmi. W końcu nic tak nie zbliża pokoleń jak wspólna zabawa. Ręczniki jako peleryny Superbohaterowie byli zawsze modnym motywem wśród małych (z resztą dużych też) chłopców. Kto z nas nie chciał być Batmanem czy Supermenem? Ja na pewno. I podejrzewam, że moi bliźniacy za kilka lat również. Każdy rodzic może sprostać oczekiwaniom odnośnie odpowiedniego stroju. Potrzebne są ręczniki. Najlepiej z jakimś ekstra haftem. Wystarczy tylko przywiązać rogi ręcznika do szyi młodego adepta ijuż mamy bohatera jak się patrzy. Przy okazji można malcowi przekazać podstawowe wartości moralne, którymi kieruje się każdy obrońca biednych i uciśnionych. Ręczniki jako tipi Kolejną zabawą, niegdyś bardzo popularną była gra w Indian i kowbojów. I tak każdy szanujący się Indianin powinien mieć wystawne tipi Tylko jak teraz skonstruować taki namiot? Są dwa znane mi sposoby. Pierwszy – dla osób posiadających balkon (np. w blokach). Aby postawić upragniony namiot wystarczy nałożyć duży ręcznik kąpielowy na barierki. Drugi – w którym wykorzystujemy kije od szczotek. Za ich pomocą stawiamy szkielet, i na to zarzucamy ręcznik, bądź ręczniki.  Trzeba tylko zważać aby malcom nie strzelił do głowy głupi pomysł rozpalania ognika. A wiem z autopsji, że dziecięca kreatywność w tym temacie nie zna granic. Te trzy zabawy idealnie sprawdzają się do wspólnego spędzania czasu z dziećmi. Pamiętajcie drodzy rodzice – gry komputerowe nigdy nie zastąpią wyobraźni i marzeń dziecka. Poza tym takie gry sprawią, że wasze więzi rodzinne będą się tylko wzmacniać. Być może za piętnaście lat wasz podopieczny powie „miałem cudowne dzieciństwo, bawiłem się z tatą w piratów”.